CELEBRITY
Przemysław Wipler stawia ultimatum Donaldowi Tuskowi. Premier ma czas do północy, by odpowiedzieć na poważne zarzuty posła Konfederacji.
Przemysław Wipler stawia ultimatum Donaldowi Tuskowi. Premier ma czas do północy, by odpowiedzieć na poważne zarzuty posła Konfederacji.
Donald Tusk przekazał, że “spółka związana z Zondacrypto zrealizowała transakcję na rzecz fundacji Przemysława Wiplera, przelała 70 tys. euro”. Poseł Konfederacji wydał oświadczenie w tej sprawie. Dał premierowi czas do północy. Wiadomo, co później zrobi.
Przemysław Wipler i Donald Tusk
Przemysław Wipler i Donald Tusk Foto: Damian Burzykowski/newspix.pl
W środę (8 kwietnia) Donald Tusk poinformował, że na przełomie października i listopada 2025 roku, czyli miesiąc przed głosowaniem weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, “Przemysław Kral, czyli prezes zarządu Zondacrypto, dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji”.
450 tys. zł wpłacono Fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry, część z tych środków przeznaczono na prawników Dariusza Mateckiego i księdza Michała Olszewskiego. Inna spółka związana z Zondacrypto i panem Kralem, Expo Fair Service House, zrealizowała transakcję na rzecz fundacji posła Przemysława Wiplera, przelała 70 tys. euro — przekazał premier.
Wipler odpowiada premierowi. “Przesadził, złamał prawo i zapłaci za to”
Niedługo później Przemysław Wipler opublikował oświadczenie w tej sprawie. Jak podkreślił “insynuacje” szefa rządu są “kłamliwe” i naruszają jego dobro.
Sugestie formułowane przez Donalda Tuska, jakoby działalność Fundacji Dobry Rząd miała związek z prezydenckim wetem rządowej ustawy o kryptoaktywach, są absurdalne i stanowią insynuację naruszającą moje dobre imię. Nie prowadziłem jakichkolwiek rozmów dotyczących tej ustawy z jakimikolwiek przedstawicielami Kancelarii Prezydenta” — napisał.
Poseł Konfederacji zaznaczył, że nie brał udziału w pracach nad poselskim projektem ustawy regulującej rynek kryptowalut. “Oczekuję w tej sprawie przeprosin od Donalda Tuska dziś do północy. W przeciwnym razie złożę zawiadomienie do prokuratury w zakresie pomówienia, którego się dopuścił, a także przekroczenia przez niego uprawnień polegającego na publicznym posługiwaniu się informacjami gromadzonymi przez ABW” — zapowiedział polityk.