NFL
Dziennikarz TVN24 spotkał się z nieoczekiwaną reakcją prezydenta Nawrockiego. Katarzyna Kolenda-Zaleska podkreśla rolę dziennikarzy w tej sytuacji.
Dziennikarz TVN24 spotkał się z nieoczekiwaną reakcją prezydenta Nawrockiego. Katarzyna Kolenda-Zaleska podkreśla rolę dziennikarzy w tej sytuacji.
Skróć artykuł
Karol Nawrocki w trakcie wymiany zdań z dziennikarzem oraz dziennikarka TVN Katarzyna Kolenda-ZaleskaMateusz Marek, Darek Delmanowicz / PAP
Karol Nawrocki w trakcie wymiany zdań z dziennikarzem oraz dziennikarka TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska
— My nie jesteśmy dla władzy. Nie po to, żeby panom Nawrockiemu i Boguckiemu było dobrze i komfortowo, nie po to, żeby oni byli z nas zadowoleni. Przeciwnie. Będziemy pytać w imieniu obywateli, bo taka jest rola dziennikarza — mówi Onetowi dziennikarka polityczna “Faktów” TVN i TVN24 Katarzyna Kolenda-Zaleska.
Posłuchaj artykułu
Wygrażanie dziennikarzowi TVN24 Mateuszowie Półchłopkowi palcem, agresywne gesty wobec niego — oto, jak zareagował prezydent Nawrocki na naturalne w obecnej sytuacji pytanie o jego stosunek do wyraźnie prorosyjskiego premiera Węgier Viktora Orbana. Później atak prezydenta kontynuował szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki, który w Rozmowie Piaseckiego w TVN24 posunął się do kpin z nazwiska dziennikarza.
Solidarność z redaktorem Półchłopkiem wyrazili już redakcyjni koledzy, on sam zaś zamieścił w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym podkreśla m.in., że nigdy dotąd nie spotkał się z taką reakcją na jego pytania.
REKLAMA
Dziennikarz starł się z Karolem Nawrockim. Teraz zabrał głos. “Po raz pierwszy się z tym spotkałem”
Kiedy powiedzieć “stop”? Kolenda-Zaleska: robimy to codziennie
Pojawia się oczywiste w tych okolicznościach pytanie, gdzie należy powiedzieć politykom “stop”. I jak pokazać im, że dziennikarze nie pozwolą sobie grozić ani z siebie kpić.
— Codziennie mówimy “stop” i będziemy to nadal robić, zadając do skutku te same pytania. Nie będziemy wchodzić w żadne interakcje, z nikim, mówiąc metaforycznie, nie będziemy się bić, tylko robić swoją robotę. Pytać w imieniu obywateli i sprawdzać, a nie wierzyć na słowo. Taka jest rola dziennikarza — mówi Onetowi dziennikarka polityczna “Faktów” TVN i TVN24 Katarzyna Kolenda-Zaleska.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
REKLAMA
“My nie jesteśmy po to, żeby panom Nawrockiemu i Boguckiemu było przyjemnie”
— My nie jesteśmy dla władzy, nie po to, żeby panom Nawrockiemu i Boguckiemu było dobrze i komfortowo, nie po to, żeby oni byli z nas zadowoleni. Przeciwnie. Mamy prawo pytać, co się zmieniło, że gdy cztery miesiące temu Viktor Orban ściskał się z Putinem, to prezydent Nawrocki odmówił spotkania z nim, a dziś się na takie spotkanie decyduje. I to w szczycie kampanii wyborczej na Węgrzech. Polacy chcą wiedzieć, co uległo zmianie, jeśli chodzi o nastawienie polskiego prezydenta — podkreśla dziennikarka.
Prof. Dudek o Karolu Nawrockim: mówiłem, że trzeba się bać.
— To było normalne pytanie, a opowiadanie teraz o ustawce, co robią ludzie prezydenta, pokazuje ich strach i słabość — mówi Kolenda-Zaleska. — Bo nie wiedzą, co mają odpowiedzieć, więc reagują agresją. Na to nie będzie naszej zgody. A naszą jedyną obroną, naszym orężem jest wciąż zadawanie tych samych pytań. I to będziemy robić — podsumowuje.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.