CELEBRITY
No nieźle 😳
No nieźle 😳
W najnowszym odcinku „Sanatorium miłości” napięcie wokół jednej z uczestniczek wyraźnie sięgnęło zenitu. Barbara ze Szczecina od początku budziła skrajne emocje, ale tym razem sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że podczas wspólnej rozmowy padło wprost: grupa nie chce jej dalej w programie. Zapowiedź kolejnego odcinka pokazuje, że sprawa może mieć ciąg dalszy.
W „Sanatorium miłości” Barbara znów znalazła się w centrum konfliktu
Ósma edycja programu pokazuje, że nawet w formacie opartym na relacjach, sympatii i wzajemnym poznawaniu się nie da się uniknąć napięć. W ostatnim odcinku to właśnie Barbara ze Szczecina ponownie skupiła na sobie uwagę pozostałych uczestników. Podczas prac w polu nikt nie chciał dobrać się z nią w parę, a kiedy ostatecznie miała działać ze Zbigniewem z Pilicy, od razu próbowała narzucić mu swój sposób działania.
To nie był zresztą jedyny moment, który pokazał, jak bardzo atmosfera wokół Barbary się zagęściła. Z relacji uczestników wynikało, że miała być uszczypliwa, przeszkadzać innym i regularnie wbijać im szpile. W efekcie frustracja w grupie zaczęła być coraz bardziej widoczna.
Uczestnicy powiedzieli wprost, co myślą o Barbarze
W zapowiedzi kolejnego odcinka doszło do rozmowy, która może okazać się przełomowa dla dalszego udziału Barbary w programie. Podczas spotkania z Martą Manowską uczestnicy otwarcie przyznali, że Basia nie pasuje do grupy. Nie było już niedomówień ani prób łagodzenia sytuacji.
„Zaczęła się fajna grupa i nagle ta grupa się rozprysła” – mówiła Lilla.
Po wysłuchaniu wszystkich opinii prowadząca zwróciła się bezpośrednio do Barbary i zadała jej krótkie, ale bardzo wymowne pytanie: