CELEBRITY
Prezydent Nawrocki nie pojawi się na ślubowaniu sędziów TK w Sejmie. Uroczystość budzi kontrowersje i wątpliwości prawne.
Prezydent Nawrocki nie pojawi się na ślubowaniu sędziów TK w Sejmie. Uroczystość budzi kontrowersje i wątpliwości prawne.
Ślubowanie sędziów TK w Sejmie. Wiadomo, co zrobi prezydent Nawrocki
Widziałem to zaproszenie. To jest rzecz absolutnie kuriozalna — powiedział Zbigniew Bogucki, pytany o to, czy Karol Nawrocki weźmie udział w ślubowaniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie. Uroczystość nazwał “hucpą”. — Nie ma żadnej mocy prawnej. Może stanowić naruszenie przepisów — dodał szef Kancelarii Prezydenta.
Karol Nawrocki i Zbigniew Bogucki
Karol Nawrocki i Zbigniew Bogucki Foto: Wojciech Olkusnik / East News
Czworo wybranych w marcu sędziów TK — Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska — zaprosiło prezydenta Karola Nawrockiego na czwartek na godz. 12:30 do Sejmu, gdzie złożą ślubowanie. W uroczystości weźmie udział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Elementem procedury ma być też poświadczenie notarialne złożonych ślubowań
Ślubowanie sędziów TK bez Nawrockiego. “Rzecz absolutnie kuriozalna”
W uroczystości nie weźmie udziału jednak Karol Nawrocki. — Wiem, że popołudniu ja spotykam się z panem prezydentem — powiedział Zbigniew Bogucki. — Widziałem to zaproszenie. To jest rzecz absolutnie kuriozalna — dodał.
— Mamy porządek prawny. Organy państwa działają w granicach i na podstawie prawa. Tak stanowi art. 7. To jest zasada legalizmu, inaczej zwana zasadą praworządności. Ci, którzy tak wiele mówili o praworządności, jutro chcą przeprowadzić jakieś czynności, które żadną miarą ślubowaniem nie będą, bez podstawy prawnej — stwierdził.
Ślubowanie sędziów TK bez Nawrockiego. “Rzecz absolutnie kuriozalna”
W uroczystości nie weźmie udziału jednak Karol Nawrocki. — Wiem, że popołudniu ja spotykam się z panem prezydentem — powiedział Zbigniew Bogucki. — Widziałem to zaproszenie. To jest rzecz absolutnie kuriozalna — dodał.
— Mamy porządek prawny. Organy państwa działają w granicach i na podstawie prawa. Tak stanowi art. 7. To jest zasada legalizmu, inaczej zwana zasadą praworządności. Ci, którzy tak wiele mówili o praworządności, jutro chcą przeprowadzić jakieś czynności, które żadną miarą ślubowaniem nie będą, bez podstawy prawnej — stwierdził.