CELEBRITY
SZOK!
W sieci pojawiło się bulwersujące nagranie z bielskiej komunikacji miejskiej. Widać na nim agresora, który wyzywa i zastrasza grupę 12-letnich Ukrainek. Interweniowała policja, a Miejski Zakład Komunikacyjny przekazał zaskakujące informacje o tożsamości zatrzymanego sprawcy.
Atak słowny w autobusie. Mężczyzna obrażał 12-letnie Ukrainki
Film z miejskiego autobusu w Bielsku-Białej zbulwersował opinię publiczną. Zarejestrowano na nim pasażera, który atakuje słownie nastolatki i rzuca w ich kierunku wulgarne, ksenofobiczne hasła. Do skandalicznej sytuacji doszło 12 lipca na trasie wzdłuż alei Armii Krajowej, najprawdopodobniej w pojeździe obsługującym linię numer 8.
Z materiału wideo wynika, że napastnik wykrzykiwał do dzieci, by wracały do Ukrainy, używając przy tym wulgarnego języka. Kiedy jedna z ofiar zapytała o powód takiego zachowania, spotkała się z kolejną falą agresji. Inna nastolatka stanowczo poprosiła, aby mężczyzna jej nie dotykał, co wywołało u niego jedynie następne wulgarne
Ofiarami ataku padły zaledwie 12-letnie dziewczynki. Mimo ogromnego stresu zachowały imponujący spokój w starciu z dorosłym agresorem. Z nagrania wynika, że reszta pasażerów początkowo nie podjęła zdecydowanej interwencji.
Choć zdarzenie nie zostało od razu zgłoszone, bielska policja wszczęła postępowanie z urzędu zaraz po tym, jak nagranie trafiło do sieci. Przedstawiciel komendy zaznaczył, że służby nie będą tolerować żadnych przejawów ksenofobii na terenie miasta.
odzywki.
Tożsamość mężczyzny została ustalona. Dziś przed godziną 10.00 został on zatrzymany przez policjantów. Obecnie prowadzone są czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia. Na tę chwilę nie wiadomo jeszcze, kiedy zatrzymany zostanie przesłuchany. Trzeba dać policjantom czas na sprawne przeprowadzenie wszystkich niezbędnych czynności procesowych – przekazał podkom. Sławomir Kocur, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
Reakcja MZK w Bielsku-Białej. Sprawcą okazał się pracownik spółki
Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej szybko odniósł się do skandalu. Przedstawiciele firmy natychmiast zabezpieczyli zapis z kamer monitoringu i przekazali go organom ścigania. Z analizy materiału wynika, że kierujący pojazdem usłyszał hałas i zaapelował do agresora o spokój, próbując odciągnąć jego uwagę od dzieci. Po krótkiej wymianie zdań, kierowca kazał furiatowi wysiąść na najbliższym przystanku.