NFL
Widzowie się tego nie spodziewali, a jednak 😱
Widzowie się tego nie spodziewali, a jednak 😱
W jednym z ostatnich odcinków „Milionerów” padła główna nagroda – Elżbieta Marszalec odpowiedziała poprawnie na wszystkie pytania, zdobywając tytułowy milion złotych. Na jej konto trafi jednak niepełna kwota, z czego sama uczestniczka doskonale zdaje sobie sprawę.
Główna nagroda w „Milionerach”
Jednak nie milion złotych. Taka kwota wpłynie na konto uczestniczki
Na to wygrane pieniądze przeznaczy Pani Elżbieta
Program „Milionerzy” od lat cieszy się ogromną popularnością wśród widzów, a od jesieni ubiegłego roku jego emisję kontynuuje Polsat. W jednym z niedawno emitowanych odcinków teleturnieju doszło do wyjątkowego momentu – uczestniczka Elżbieta Marszalec stanęła przed pytaniem wartym milion złotych.
Prowadzący program, Hubert Urbański, zadał jej pytanie z dziedziny geometrii:
– Ile wymiarów ma geometryczny punkt? A — zero, B — jeden, C — dwa, D – trzy.
Pani Elżbieta bez wahania wybrała poprawną odpowiedź A, zdobywając tym samym główną nagrodę programu. Wygrana spotkała się z entuzjastyczną reakcją zarówno prowadzącego, jak i publiczności, a moment ten z pewnością zapisze się w historii polskiej edycji „Milionerów” jako jeden z najbardziej emocjonujących triumfów.
Jednak nie milion złotych. Taka kwota wpłynie na konto uczestniczki
Laureaci miliona w programie „Milionerzy” nie otrzymują pełnej kwoty wygranej – z nagrody potrącany jest podatek dochodowy. Zwyciężczyni, Elżbieta Marszalec, była tego świadoma i w rozmowie z portalem „Pomponik” opowiedziała, jak podeszła do tej kwestii.
– To jest podatek dochodowy od wygranej, 10 proc. Zostanie 900 tys. Ja jestem księgową, to jest naturalne, że od wszystkiego, co zarabiamy, płacimy podatki, państwo się utrzymuje z naszych podatków. Liczyłam się z tym, że jest podatek od wygranej, (…) w ogóle cieszę się, że cokolwiek wygrałam.