NFL
Wsparcie Amerykanów dla Orbana podczas kampanii wyborczej wywołało nieoczekiwane skutki. Czy to był pocałunek śmierci?
Wsparcie Amerykanów dla Orbana podczas kampanii wyborczej wywołało nieoczekiwane skutki. Czy to był pocałunek śmierci?
Delikatnie rzecz ujmując, to Donald Trump nie ma najlepszego momentu w Europie w tej chwili i nie jestem do końca przekonany, czy nie był to pocałunek śmierci — tak w specjalnym programie Onetu Bartosz Węglarczyk określił wsparcie, jakiego Amerykanie udzielili Viktorowi Orbanowi w czasie burzliwej kampanii wyborczej.
W specjalnym programie Onetu po wyborach na Węgrzech Marcin Zawada zapytał Bartosza Węglarczyka, jakie znaczenie dla przebiegu całej kampanii miała obecność wiceprezydenta USA JD Vance’a na Węgrzech i jego jednoznaczne wsparcie dla Viktora Orbana.
— Nie miało to efektu żadnego. Nawet jeśli okazałoby się, że Fidesz wygra, to na pewno nie wielką różnicą i będzie miał najniższe poparcie od wielu, wielu lat. Więc wiemy na pewno, że JD Vance nie pomógł specjalnie Orbanowi — ocenił redaktor naczelny Onetu.
Patrząc na sondaże, to nawet lekko zaszkodził — zauważył Sławomir Sierakowski.
— Delikatnie rzecz ujmując, to Donald Trump nie ma najlepszego momentu w Europie w tej chwili i nie jestem do końca przekonany, czy nie był to pocałunek śmierci — stwierdził Bartosz Węglarczyk, który podkreślił, że błędem było to, że prezydent USA nie miał czasu osobiście odwiedzić Budapesztu, a zrzucił tę misję na swojego zastępcę.
— Chyba to nie wyszło tak, jak miało wyjść, jeśli chodzi o poparcie Amerykanów — skwitował.