NFL
Z Pałacu Prezydenckiego płyną sygnały, że prace nad odtajnieniem aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych przyspieszyły. Robert Biedroń na antenie RMF FM przypomniał, że na ten ruch nie zdecydował się żaden prezydent w historii III RP.
Z Pałacu Prezydenckiego płyną sygnały, że prace nad odtajnieniem aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych przyspieszyły. Robert Biedroń na antenie RMF FM przypomniał, że na ten ruch nie zdecydował się żaden prezydent w historii III RP.
Karol Nawrocki odtajni aneks WSI? Europoseł Lewicy ocenia: ogromny błąd
Z Pałacu Prezydenckiego płyną sygnały, że prace nad odtajnieniem aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych przyspieszyły. Robert Biedroń na antenie RMF FM przypomniał, że na ten ruch nie zdecydował się żaden prezydent w historii III RP.
DLACZEGO O TYM PISZEMY?
Tajny aneks do raportu z likwidacji WSI od wielu lat budzi kontrowersje w polskiej polityce. Dokument powstał w 2007 r., a jego autorem jest przede wszystkim Antoni Macierewicz. Według nieoficjalnych informacji w aneksie znalazły się nieznane wcześniej fakty dotyczące genezy polskiej mafii, w której niezwykle istotną rolę mieli odgrywać żołnierze oraz tajni współpracownicy wojskowych służb specjalnych PRL-u. Aneks ma zawierać także informacje na temat handlu bronią, tworzenia mediów, inwigilacji polityków i Kościoła przez wojskowe służby specjalne.
Jak przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości aneksu do raportu z likwidacji WSI.
JAK SKOMENTOWAŁ TO ROBERT BIEDROŃ?
Europoseł Lewicy powiedział na antenie RMF FM, że według jego wstępnej wiedzy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty negatywnie zaopiniuje decyzję prezydenta.
— Dlaczego? Dlatego, że pan prezydent Nawrocki w tej sprawie popełnił ogromny błąd. Ja przypomnę, żaden prezydent, nawet Lech Kaczyński, Andrzej Duda nie zdecydowali się ujawnić tej notatki. (…) Lech Kaczyński mówił, że tam jest więcej publicystyki niż informacji, a może narazić nasz kontrwywiad na poważne perturbacje. Myślę, że jeżeli ktoś się z tego cieszy, to jest Putin. Przypomnę, że kiedy Macierewicz w swoim szale ujawniania tego, co się działo w WSI, opublikował tę listę, to okazało się, że tam było bardzo wiele nieprawdy. Przegrywał kolejne sprawy — ocenił Biedroń.