NFL
⚪ Dziennikarze Wirtualnej Polski i money.pl dotarli do byłej pracowniczki kancelarii Romana Giertycha, na którą założono w Liechtensteinie podmiot, przez który przelano blisko milion złotych do spółki polityka. Wspólniczką była w nim Rosjanka z francuskim paszportem, obsługująca rosyjskie interesy w rajach podatkowych. Daty i kwoty przelewów pokrywają się z tymi opisanymi w aktach afery Polnordu. ⚪ Prokuratura nie przesłuchała tych kobiet. Nie wystąpiła też o dokumenty podmiotu z Liechtensteinu. Bez przyjrzenia się tym informacjom umorzyła zarzuty wobec Giertycha.
⚪ Dziennikarze Wirtualnej Polski i money.pl dotarli do byłej pracowniczki kancelarii Romana Giertycha, na którą założono w Liechtensteinie podmiot, przez który przelano blisko milion złotych do spółki polityka. Wspólniczką była w nim Rosjanka z francuskim paszportem, obsługująca rosyjskie interesy w rajach podatkowych. Daty i kwoty przelewów pokrywają się z tymi opisanymi w aktach afery Polnordu.
⚪ Prokuratura nie przesłuchała tych kobiet. Nie wystąpiła też o dokumenty podmiotu z Liechtensteinu. Bez przyjrzenia się tym informacjom umorzyła zarzuty wobec Giertycha.
Zamknij artykuł i przejdź na WP.pl
Roman Giertych © Albert Zawada, PAP | WP.pl, money.pl
Roman Giertych, tajemnicza Rosjanka i przelewy z raju podatkowego. Ujawniamy, co przeoczyła prokuratura przed umorzeniem zarzutów dla polityka KO
Szymon Jadczak,
Karolina Wysota
10 kwietnia 2026
58 komentarzy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy
Dziennikarze Wirtualnej Polski i money.pl dotarli do byłej pracowniczki kancelarii Romana Giertycha, na którą założono w Liechtensteinie podmiot, przez który przelano blisko milion złotych do spółki polityka. Wspólniczką była w nim Rosjanka z francuskim paszportem, obsługująca rosyjskie interesy w rajach podatkowych. Daty i kwoty przelewów pokrywają się z tymi opisanymi w aktach afery Polnordu. Prokuratura nie przesłuchała tych kobiet. Nie wystąpiła też o dokumenty podmiotu z Liechtensteinu. Bez przyjrzenia się tym informacjom umorzyła zarzuty wobec Giertycha.
Zamknij artykuł i przejdź na WP.pl
Roman Giertych © Albert Zawada, PAP | WP.pl, money.pl
Roman Giertych, tajemnicza Rosjanka i przelewy z raju podatkowego. Ujawniamy, co przeoczyła prokuratura przed umorzeniem zarzutów dla polityka KO
Szymon Jadczak,
Karolina Wysota
10 kwietnia 2026
58 komentarzy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy
Dziennikarze Wirtualnej Polski i money.pl dotarli do byłej pracowniczki kancelarii Romana Giertycha, na którą założono w Liechtensteinie podmiot, przez który przelano blisko milion złotych do spółki polityka. Wspólniczką była w nim Rosjanka z francuskim paszportem, obsługująca rosyjskie interesy w rajach podatkowych. Daty i kwoty przelewów pokrywają się z tymi opisanymi w aktach afery Polnordu. Prokuratura nie przesłuchała tych kobiet. Nie wystąpiła też o dokumenty podmiotu z Liechtensteinu. Bez przyjrzenia się tym informacjom umorzyła zarzuty wobec Giertycha.
magazyn
Prawdziwe dziennikarstwo. Niezależna redakcja.
Kancelaria posła KO Romana Giertycha regularnie otrzymywała pieniądze od podmiotu zarejestrowanego w raju podatkowym. W sumie blisko 1 mln zł.
Jako zarządcę podmiotu w Liechtensteinie, przez który płynęły setki tysięcy złotych, wpisano pracownicę kancelarii Giertycha.
Podmiot został postawiony w stan likwidacji 20 dni po ostatnim przelewie do kancelarii Giertycha. Podmiot reprezentowała Rosjanka obsługująca rosyjskie interesy w rajach podatkowych.
Przelewane kwoty pokrywają się z kwotami i datami przelewów ze środkami, które według prokuratury zostały nielegalnie wyprowadzone z firmy Polnord.
Prokuratura przez lata badała sprawę Polnordu, ale nigdy nie przesłuchała opisywanych przez nas kobiet i nie zbadała dokumentów z Liechtensteinu. Zarzuty dla Giertycha umorzono po przejęciu władzy przez rząd Donalda Tuska.
Sam Giertych twierdzi, że wszystko odbyło się “legalnie i transparentnie”, a działalność w Liechtensteinie założyła jego żona Barbara. Ale dokumenty mówią co innego.