CELEBRITY
🔴W piątek rząd ma podpisać umowę pożyczkową uruchamiającą unijny instrument zbrojeniowy SAFE, z którego otrzymamy ok. 44 mld euro pożyczek 🔴Projekt PSL jest odpowiedzią na “SAFE 0 proc.” prezydenta i prezesa NBP
🔴W piątek rząd ma podpisać umowę pożyczkową uruchamiającą unijny instrument zbrojeniowy SAFE, z którego otrzymamy ok. 44 mld euro pożyczek
🔴Projekt PSL jest odpowiedzią na “SAFE 0 proc.” prezydenta i prezesa NBP
Projekt PSL, będący odpowiedzią na “SAFE 0 proc.” prezydenta i prezesa NBP, dostał koalicyjne zielone światło i ma trafić do Sejmu jako projekt rządowy – wynika z ustaleń Wirtualnej Polski.
W piątek rząd ma podpisać umowę pożyczkową uruchamiającą unijny instrument zbrojeniowy SAFE, z którego otrzymamy ok. 44 mld euro pożyczek. Jak słyszymy, wkrótce sprawy mogą przyspieszyć także w kontekście dodatkowych środków dla armii, które obóz rządzący postrzega jako potencjalny “dopalacz” do unijnego SAFE, a PiS i ośrodek prezydencki wcześniej lansowały jako alternatywę do tego, co oferuje nam Bruksela.
Chodzi o poselski projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, który ludowcy złożyli do Sejmu w marcu. Stanowił on bezpośrednią odpowiedź na projekt prezydenta Karola Nawrockiego, przygotowany wspólnie z szefem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim. Obaj wówczas reklamowali swój projekt jako “SAFE 0 proc.”. Zakładał on finansowanie potrzeb armii z zysków NBP, generowanych poprzez operacje rynkowe na zgromadzonych rezerwach złota.
Rząd był sceptyczny, jego przedstawiciele wskazywali, że unijny SAFE daje najlepsze warunki (bo o pożyczki wystąpiło 19 państw UE, co daje lepsze warunki ratingowe), a prezydent i prezes NBP oferują jedynie “miraż zysków”. Krytykowano również to, że ustawa o “SAFE 0 proc.” przewiduje powołanie specjalnego komitetu decydującego o wydatkach zbrojeniowych, a ostateczny głos mieliby tam przedstawiciele prezydenta. Wreszcie pojawiły się też wątpliwości konstytucyjne dotyczące tego, że ustawa zakłada gwarancje ze strony Skarbu Państwa, podczas gdy jest to wyłączne uprawnienie rządu, by zgłaszać takie projekty ustaw.
Aby jednak wytrącić argument PiS i prezydenta, że oto rząd rezygnuje z pieniędzy od NBP, które są na wyciągnięcie ręki, a także, by powiedzieć “sprawdzam” prezesowi Glapińskiemu, minister obrony narodowej i szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił projekt analogiczny do prezydenckiego, choć z pewnymi korektami (np. ograniczającymi wpływy prezydenta we wspomnianym komitecie). Do niego jednak również koalicjanci zgłaszali podobne wątpliwości co w przypadku przedłożenia Karola Nawrockiego – dlatego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty stawiał sprawę tak, że dopóki prezydent i PSL nie wprowadzą poprawek usuwających te wątpliwości, dopóty ani jeden, ani drugi projekt nie będzie procedowany.
Dwa ustalenia
Teraz jednak, jak słyszymy, w przypadku projektu PSL doszło do wstępnego porozumienia.
– Za chwilę ten projekt będzie procedowany jako projekt rządowy. Jest zespół ustalający harmonogram prac. Raczej będzie to szybciej niż później, choć czas jeszcze jest, bo ewentualny zysk NBP pojawi się w styczniu 2027 roku, a zatwierdzony będzie w maju przez Radę Polityki Pieniężnej – zdradza rozmówca z koalicji.
Porozumienie potwierdzają w rozmowie z nami ludowcy. – Nam zależy na skuteczności. Jeśli jest szansa na to, żeby przedstawiony przez Władysława Kosiniaka-Kamysza pomysł pozyskania dodatkowych pieniędzy na armię się ziścił, to trzeba po nie sięgnąć – mówi Krzysztof Paszyk, szef klubu PSL-Trzecia Droga i przedstawiciel wnioskodawców projektu ustawy.