NFL
🔴Zapowiedź ukraińskiego przywódcy o stworzeniu narodowego panteonu, który pozwoli uczcić m.in. dowódców UPA, wywołała złość i zakłopotanie po stronie polskiej – wynika z informacji WP. Na razie jednak nie ma planów twardej odpowiedzi. Nasi rozmówcy – i z obozu rządzącego, i z Pałacu – są zgodni, że pora zmienić ton polskiej narracji o dalszej potrzebie pomagania Ukrainie w wojnie z Rosją.
🔴Zapowiedź ukraińskiego przywódcy o stworzeniu narodowego panteonu, który pozwoli uczcić m.in. dowódców UPA, wywołała złość i zakłopotanie po stronie polskiej – wynika z informacji WP. Na razie jednak nie ma planów twardej odpowiedzi. Nasi rozmówcy – i z obozu rządzącego, i z Pałacu – są zgodni, że pora zmienić ton polskiej narracji o dalszej potrzebie pomagania Ukrainie w wojnie z Rosją.
Zapowiedź ukraińskiego przywódcy o stworzeniu narodowego panteonu, który pozwoli uczcić m.in. dowódców UPA, wywołała złość i zakłopotanie po stronie polskiej – wynika z informacji WP. Na razie jednak nie ma planów twardej odpowiedzi. Nasi rozmówcy – i z obozu rządzącego, i z Pałacu – są zgodni, że pora zmienić ton polskiej narracji o dalszej potrzebie pomagania Ukrainie w wojnie z Rosją.
REKLAMA
KONIEC REKLAMY
Wołodymyr Zełenski zapowiedział ustawę o Ukraińskim Panteonie Narodowym, która umożliwi upamiętnienie m.in. dowódców UPA. Projekt wymienia formacje od armii Ukraińskiej Republiki Ludowej po Ukraińską Powstańczą Armię.
W obozie rządzącym i w Pałacu Prezydenckim ruch wywołał konsternację, ale na twardą odpowiedź się nie zanosi. Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, rząd przyjął taktykę “wait and see” i liczy, że Kijów ostrożnie dobierze postaci do panteonu.
Politycy obu obozów są zgodni – czas na reset polskiej narracji o pomocy Ukrainie. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiada w rozmowie z WP więcej pragmatyzmu. Przypomina też o rygorystycznych warunkach przy akcesji Ukrainy do UE.
– Przy wszystkich zastrzeżeniach, rozumiałem, o co chodziło Ukraińcom. Zarówno w związku z nadaniem jednostce wojskowej imienia “bohaterów UPA”, jak i potem, gdy Zełenski nie przyjechał na konferencję do Gdańska. Ale tego, co robią teraz, już nie rozumiem – przyznaje w rozmowie z nami polityk koalicji rządzącej.
W weekend, z okazji Dnia Konstytucji Ukrainy, prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział ustawę o Ukraińskim Panteonie Narodowym. Projekt, z którego treścią się zapoznaliśmy, zakłada, że w panteonie będzie możliwość upamiętnienia osób, “które pełniły funkcje naczelnych dowódców (głównych dowódców) lub im równorzędne w siłach zbrojnych (armii) Ukraińskiej Republiki Ludowej, Armii Halickiej (Ukraińskiej Armii Halickiej), Organizacji Obrony Narodowej ‘Karpacka Sicz’, Ukraińskiej Powstańczej Armii”.
– Nikt i nigdy nie będzie nam mówił, jakich bohaterów szanować ani komu za co dziękować – oświadczył Wołodymyr Zełenski. Oczywiście w Warszawie zostało to odebrane jako ruch eskalujący napięcie w sprawie polityki historycznej i dalszy ciąg sporu, którego efektem było odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez Karola Nawrockiego (po czym nastąpiły wzajemne zwroty odznaczeń).
Rząd w trybie “wait and see”
W obozie rządzącym w Polsce ruch Zełenskiego wywołał konsternację. Na razie jest na etapie próby zorientowania się, jaki jest kontekst i rzeczywista intencja Ukraińców.
Polski MSZ przyjmuje, póki co, ostrożne stanowisko. – Rozumiemy, że niepodległa Ukraina ma prawo do budowania własnej tożsamości i czczenia swoich bohaterów. Liczymy, że nie będą to osoby odpowiedzialne za krzywdy i mordy na Wołyniu – mówi Wirtualnej Polsce rzecznik MSZ Maciej Wewiór