CELEBRITY
😂 No proszę, proszę… Piekary Śląskie, Pielgrzymka Mężczyzn. Na pierwszym planie dwóch gości w garniturach za kilka stów każdy: Wójcik z PiS i Piotr Duda z Solidarności. Stoją sobie godnie, rączki złożone, mina pełna powagi, a w tle Matka Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Bo jakżeby inaczej. Najlepszy sposób na pokazanie troski o zwykłego człowieka to wspólne selfie z Matką Boską między jednym a drugim obiadem. Sprawiedliwość społeczna w wydaniu „modlimy się za was, a wy tam jakoś sobie radźcie”. Klasyka gatunku. Ktoś jeszcze kupuje ten cyrk, czy już tylko oni sami sobie klaskają? 🙃
😂 No proszę, proszę…
Piekary Śląskie, Pielgrzymka Mężczyzn. Na pierwszym planie dwóch gości w garniturach za kilka stów każdy: Wójcik z PiS i Piotr Duda z Solidarności. Stoją sobie godnie, rączki złożone, mina pełna powagi, a w tle Matka Sprawiedliwości i Miłości Społecznej.
Bo jakżeby inaczej. Najlepszy sposób na pokazanie troski o zwykłego człowieka to wspólne selfie z Matką Boską między jednym a drugim obiadem.
Sprawiedliwość społeczna w wydaniu „modlimy się za was, a wy tam jakoś sobie radźcie”. Klasyka gatunku.
Ktoś jeszcze kupuje ten cyrk, czy już tylko oni sami sobie klaskają? 🙃
No proszę, kolejna uroczystość pełna wzniosłych słów i podniosłych min. Na scenie ci sami ludzie, którzy od lat opowiadają o trosce o obywateli, a potem znikają szybciej niż obietnice po wyborach. Wszystko oczywiście w atmosferze powagi, tradycji i obowiązkowych zdjęć do mediów społecznościowych.
Patrząc na te obrazki, można odnieść wrażenie, że największym problemem kraju jest brak odpowiednio uroczystych przemówień. Mieszkania drożeją, rachunki rosną, pensje nie nadążają, ale spokojnie — najważniejsze, że ktoś właśnie wygłosił kolejną mowę o solidarności i odpowiedzialności społecznej.
Najbardziej fascynujące jest to, jak łatwo można mówić o zwykłych ludziach, jednocześnie nie mając z ich codziennością wiele wspólnego. Z bezpiecznej odległości wszystko wygląda prościej. Wystarczy kilka górnolotnych haseł, trochę patriotycznych odniesień i gotowe — przekaz dnia przygotowany.
A kiedy pojawiają się pytania o konkretne działania, nagle zaczyna się festiwal uników, tłumaczeń i przerzucania odpowiedzialności. W teorii wszyscy są za dialogiem, współpracą i dobrem wspólnym. W praktyce każdy pilnuje własnego interesu i własnej pozycji.
Może dlatego coraz więcej osób patrzy na takie wydarzenia z ironią zamiast z podziwem. Bo trudno zachwycać się kolejnym spektaklem, kiedy scenariusz od lat pozostaje dokładnie taki sam, a publiczność coraz częściej zna zakończenie jeszcze przed pierwszym aktem.