NFL
Ekspert krytykuje podejście ministra do sytuacji w cieśninie Ormuz. Czy Europa powinna działać niezależnie od USA? Oto, co sugeruje kpt. Lisowski.
Ekspert nie zgadza się z ministrem prezydenta. “Tak potraktujmy Trumpa
Nie zgadzam się z ministrem Przydaczem. Uważam, że jeśli już podejmować działania, to bez udziału USA — mówi kpt. Maciej Lisowski w rozmowie z “Faktem”. To jego reakcja na słowa Marcina Przydacza dotyczące Iranu i cieśniny Ormuz. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta przekonuje, że Zachód powinien wesprzeć działania USA, jednak nie wszyscy podzielają tę opinię.
Kpt Maciej Lisowski o wypowiedzi prezydenckiego ministra Marcina Przydacza w sprawie cieśniny Ormuz. 3
Zobacz zdjęcia
Kpt Maciej Lisowski o wypowiedzi prezydenckiego ministra Marcina Przydacza w sprawie cieśniny Ormuz. Foto: Stringer/File Photo, Damian Burzykowski/newspix.pl, Archiwum prywatne
Przypomnijmy, że Marcin Przydacz na antenie Polsat News stwierdził, że “zachodni sojusznicy, którzy mają odpowiednie zdolności, powinni zaangażować się w odblokowanie cieśniny Ormuz”. — Nie tylko w imię własnego interesu — bo to jest jasne, jeśli zostanie odblokowana cieśnina Ormuz, to spadną ceny energii — natomiast w imię też solidarności euroatlantyckiej — powiedział.
Kpt. Lisowski o słowach prezydenckiego ministra i polityce USA
Do wypowiedzi polityka odniósł się w rozmowie z “Faktem” kpt. Maciej Lisowski. Ekspert wskazuje, że Donald Trump “rozpętał awanturę, a teraz jej skutki w brzydki sposób zrzuca na cały Zachód, szantażując przy tym surowcami”.
Węglarczyk: Donald Trump potrzebuje wsparcia Europy. To może zróbmy z nim interes?
Zwraca uwagę, że “Unia Europejska, europejskie kraje NATO oraz istotni klienci surowców energetycznych z Azji — z wyjątkiem Chin — porozumiały się i zdecydowały podjąć działania w celu odblokowania cieśniny Ormuz”.
Jednocześnie pojawiają się informacje, że Iran jest gotowy do powściągliwości w zakresie działań wymierzonych w statki pod banderami europejskimi
— podkreśla wojskowy.
Przypomina też, że “Donald Trump nie konsultował swojej decyzji ani z NATO, ani z UE i samodzielnie zdecydował o przeprowadzeniu ataku oraz rozpoczęciu działań wojennych”.
Teraz oczekuje, że to my — jako Zachód — wyjdziemy z inicjatywą, by naprawiać to, co zostało przez niego zepsute
— komentuje kpt Lisowski.
– Czy teraz Zachód ma ponosić jeszcze większe koszty, wykraczające poza już wysokie ceny surowców? To nie jest uczciwe. Zachowanie Trumpa jest przy tym nieodpowiednie i niekulturalne — ocenia eksert.
— Nie zgadzam się jednak z ministrem Przydaczem w kwestii oczekiwanego zaangażowania Zachodu w tę sprawę. Uważam, że jeśli już podejmować działania, to bez udziału USA — tak, aby pokazać, że bez sojuszników nie są już tym samym państwem, co kilka lat temu. Nadszedł czas, by pokazać siłę sojuszy. Europa, zgodnie z retoryką Donalda Trumpa, powinna dbać przede wszystkim o własne interesy. Dlatego absolutnie odrzucałbym możliwość wysłania polskich sił specjalnych do dyspozycji USA. Można byłoby jedynie rozważyć wysłanie pewnych jednostek sprzętowych, które chroniłyby na przykład bazy USA przed wrogimi dronami, ale to musiałoby zostać wypracowane podczas negocjacji ze stroną amerykańską. Tak należy potraktować Trumpa — stwierdza wojskowy.