NFL
Ależ nam szkoda prezesa — wychodzi na to, że nikt go już nie słucha. I — co gorsza — nikt się już go nie boi. A najmniej się boi były premier Mateusz Morawiecki. Dostał od prezesa zgodę na swoje stowarzyszenie, czym tak naprawdę usankcjonował własną frakcję w partii. A on niewdzięcznik wcale nie zamierza całować prezesowskiego sygnetu. Co więcej — właśnie ogłosił bojkot posiedzeń kierownictwa PiS, żądając od Kaczyńskiego spotkań w cztery oczy.
Stan Wyjątkowy”. Hołownia na celowniku prokuratury. Morawiecki olewa Kaczyńskiego. Mejza wchodzi do klatki
Stan Wyjątkowy”. Hołownia na celowniku prokuratury. Morawiecki olewa Kaczyńskiego. Mejza wchodzi do klatki
Tylko w Onecie
“Stan Wyjątkowy”. Hołownia na celowniku prokuratury. Morawiecki olewa Kaczyńskiego. Mejza wchodzi do klatki
Podcast
“Stan Wyjątkowy”. Hołownia na celowniku prokuratury. Morawiecki olewa Kaczyńskiego. Mejza wchodzi do klatki
Donald Tusk i Szymon Hołownia
Posłuchaj najnowszego odcinka podcastu
Hołownia na celowniku prokuratury. Morawiecki olewa Kaczyńskiego. Mejza wchodzi do klatki
Skróć artykuł
Udostępnij
Ależ nam szkoda prezesa — wychodzi na to, że nikt go już nie słucha. I — co gorsza — nikt się już go nie boi. A najmniej się boi były premier Mateusz Morawiecki. Dostał od prezesa zgodę na swoje stowarzyszenie, czym tak naprawdę usankcjonował własną frakcję w partii. A on niewdzięcznik wcale nie zamierza całować prezesowskiego sygnetu. Co więcej — właśnie ogłosił bojkot posiedzeń kierownictwa PiS, żądając od Kaczyńskiego spotkań w cztery oczy.
Tylko w Onecie
“Stan Wyjątkowy”. Hołownia na celowniku prokuratury. Morawiecki olewa Kaczyńskiego. Mejza wchodzi do klatki
Podcast
“Stan Wyjątkowy”. Hołownia na celowniku prokuratury. Morawiecki olewa Kaczyńskiego. Mejza wchodzi do klatki
Donald Tusk i Szymon Hołownia
Posłuchaj najnowszego odcinka podcastu
Hołownia na celowniku prokuratury. Morawiecki olewa Kaczyńskiego. Mejza wchodzi do klatki
Andrzej Stankiewicz
Andrzej Stankiewicz
Dominika Długosz
Dominika Długosz
3 maja 2026, 06:47
Skróć artykuł
Udostępnij
Ależ nam szkoda prezesa — wychodzi na to, że nikt go już nie słucha. I — co gorsza — nikt się już go nie boi. A najmniej się boi były premier Mateusz Morawiecki. Dostał od prezesa zgodę na swoje stowarzyszenie, czym tak naprawdę usankcjonował własną frakcję w partii. A on niewdzięcznik wcale nie zamierza całować prezesowskiego sygnetu. Co więcej — właśnie ogłosił bojkot posiedzeń kierownictwa PiS, żądając od Kaczyńskiego spotkań w cztery oczy.
Mówiąc szczerze twórcy słuchowiska politycznego “Stan Wyjątkowy” Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz liczyli, że zawieszenie broni między Morawieckim a Kaczyńskim i faworyzowaną przez niego frakcją “maślarzy” potrwa co najmniej ze dwa tygodnie, no w najlepszym razie — do wakacji. Okazało się, że wzajemnej miłości nie starczyło nawet na tydzień.
Morawiecki postanowił bojkotować posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego PiS, czyli tzw. PKP — to kluczowy organ partii, który składa się z ok. 20 osób. To w tym gronie podejmowane są wszystkie najważniejsze decyzje polityczne