NFL
Czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza do pracy, może skierować sprawę do sądu pracy i wnioskować o zabezpieczenie nakazujące dopuszczenie do obowiązków – mówi w rozmowie z “Faktem” prof. Andrzej Zoll
Czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza do pracy, może skierować sprawę do sądu pracy i wnioskować o zabezpieczenie nakazujące dopuszczenie do obowiązków – mówi w rozmowie z “Faktem” prof. Andrzej Zoll
Czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza do pracy, może skierować sprawę do sądu pracy i wnioskować o zabezpieczenie nakazujące dopuszczenie do obowiązków – mówi w rozmowie z “Faktem” prof. Andrzej Zoll.
Najważniejsze informacje:
Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza do orzekania czterech sędziów wybranych 13 marca przez Sejm.
Prof. Andrzej Zoll wskazuje, że możliwe są droga do sądu pracy i wniosek o środek zabezpieczający.
Według byłego prezesa TK niewykonanie postanowienia sądu mogłoby oznaczać wysoką grzywnę, a Święczkowski nie miałby w takiej sytuacji immunitetu.
W Trybunale Konstytucyjnym spór dotyczy czworga sędziów: Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy i Anny Korwin-Piotrowskiej. Po wyborze 13 marca Sejm wskazał sześcioro sędziów, a w TK obsadzonych było wtedy dziewięć z 15 stanowisk.
Czy sąd pracy może doprowadzić do dopuszczenia sędziów TK do pracy?
W ocenie prof. Andrzeja Zolla kolejnym krokiem może być postępowanie przed sądem pracy. – Czworo sędziów niedopuszczonych przez pana Święczkowskiego do wykonywania obowiązków w Trybunale Konstytucyjnym może skierować sprawę do sądu pracy. W takiej sytuacji sąd mógłby zastosować środek zabezpieczający, zobowiązując do dopuszczenia ich do pracy – mówił były prezes TK w rozmowie z “Faktem”.
Prof. Zoll wskazuje też możliwe konsekwencje ewentualnego zignorowania postanowienia sądu. – Jeśli pan Święczkowski nie zastosowałby się do tego postanowienia, mógłby zostać obciążony wysoką grzywną – podkreśla były prezes TK w “Fakcie”. Dodaje również: – Należy przy tym pamiętać, że nie przysługiwałby mu immunitet – oraz ocenia, że “cała czwórka powinna zostać dopuszczona do wykonywania obowiązków już wcześniej – niezwłocznie po złożeniu ślubowania”.
Prokuratura wszczęła śledztwo
9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą “wobec prezydenta”. Tego dnia ponownie zrobili to także dwaj sędziowie, którzy wcześniej ślubowali w Pałacu Prezydenckim, a wszyscy przekazali pisemne roty do Kancelarii Prezydenta. Wtedy Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska objęli urzędy w TK, natomiast wskazana czwórka nie została dopuszczona do orzekania.
Prezes TK Bogdan Święczkowski uznał, że nie doszło do skutecznego ślubowania “wobec prezydenta”. Markiewicz informował, że wraz z pozostałymi sędziami złożył wniosek o umożliwienie podjęcia obowiązków, argumentując, że wymogi formalne zostały spełnione.
Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo ws. ułatwienia prezydentowi nieodebrania ślubowania od czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego i niedopuszczenia ich do orzekania w TK.
Według rzeczniczki Prokuratora Generalnego prok. Anny Adamiak, podstawą do wszczęcia śledztwa było uzyskanie dowodów w ramach postępowania sprawdzającego, przeprowadzonego w związku z poleceniem PG Waldemara Żurka z 13 kwietnia br. oraz zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym przez sędziów TK Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.