NFL
Dawid Olejniczak krytykuje sytuację w sztabie Igi Świątek, podkreślając nietypowe podejście Darii Abramowicz. Czy Francisco Roig wprowadzi zmiany?
Dawid Olejniczak krytykuje sytuację w sztabie Igi Świątek, podkreślając nietypowe podejście Darii Abramowicz. Czy Francisco Roig wprowadzi zmiany?
Bez precedensu”. Nawyk Darii Abramowicz wypunktowany
Tenisowy ekspert ma dość tego, co dzieje się w sztabie Igi Świątek. Dawid Olejniczek nie chce więcej słyszeć głośnych uwag Darii Abramowicz. — Musi być zrobiony porządek — apeluje komentator Polsatu Sportu i liczy na zdecydowany ruch Francisco Roiga.
Za Polką pierwszy turniej pod okiem nowego szkoleniowca. Porażka w Stuttgarcie z Mirrą Andriejewą musiała boleć, ale są też elementy, które napawają optymizmem w sprawie nowej współpracy i osoby w sztabie tenisistki. Techniczna przebudowa, którą Francisco Roig zaaplikował Świątek, daje powody do optymizmu. Hiszpan musi zdawać sobie też sprawę z jednego problemu.
Legenda tenisa opowiadała już Polakom o niebezpieczeństwie, jakie można napotkać w sztabie. — Zatrudnienie trenera na pełen etat to moim zdaniem niebezpieczna droga, bo oznacza, że ktoś wkracza w sytuację, która jest nieco skomplikowana właśnie ze względu na to, jak bardzo zaangażowany jest psycholog sportowy — mówił Rick Macci w wywiadzie na łamach serwisu WP SportoweFakty.
Ekspert nie chce tego więcej słyszeć podczas meczów Igi Świątek
W podobnym tonie wypowiada się Dawid Olejniczak, który w ostatnich miesiącach przyglądał się występom Świątek, słysząc z boksu bardzo dużą liczbę uwag Abramowicz.
— Jak kiedyś grałaś z linii końcowej i wiedziałaś, że niezależnie kto stoi po drugiej stronie kortu, czy jest to Sabalenka, Rybakina, Gauff itd. i wiesz że je przebijesz, sfera mentalna odgrywała mniejsze znaczenie. Byłaś pewna siebie. Natomiast jeżeli nagle plan A przestaje działać, a z tym planem B bywa różnie, to wtedy pojawiają się doniesienia o sferze mentalnej — ocenia komentator i były zawodnik w podcaście Polsat Sport Talk
Szczególnie irytowało go to w rywalizacji za oceanem — Musi być zrobiony porządek. Nie może być tak, jak było w Miami, że rady tenisowe dają osoby, które nie powinny ich dawać — alarmuje.
Były polski tenisista widział w dyscyplinie naprawdę wiele, ale takie rozwiązanie w sztabie zawodniczki jest dla niego wręcz niespotykane.
— Nawet w skali całego światowego sportu jest to rzecz bez precedensu. Trener w każdym sporcie musi mieć posłuch. Musi być szeryfem, czasami dyktatorem. W odpowiednim momencie musi przybrać odpowiednie role. Czasami musisz być ojcem, czasami kolegą, a czasami tym surowym nauczycielem, który wyłoży kawę na ławę i postawi jedynkę — tłumaczy Olejniczak.