CELEBRITY
EWA WOYDYŁŁO PRZEPRASZA IGĘ ŚWIĄTEK 🤝‼ Przyznam, że dzisiaj jest mi wstyd za moją wypowiedź. Jestem skruszona i naprawdę żałuję tych słów – mówi znana psycholog w rozmowie z WP SportoweFakty 👀🎾🇵🇱 Cała rozmowa w komentarzu 👇👇👇
Iga Świątek
Jej słowa wywołały skandal. Teraz wyraża skruchę: “Przepraszam. Dzisiaj to ja jestem głupiutka”
REKLAMA
KONIEC REKLAMY
Jej słowa wywołały skandal. Teraz wyraża skruchę: “Przepraszam. Dzisiaj to ja jestem głupiutka”
‘Zdjęcie okładkowe artykułu: ‘East News / Tomasz Jastrzebowski/REPORTER / Na zdjęciu: Ewa Woydyłło, w okienku: Iga Świątek
East News / Tomasz Jastrzebowski/REPORTER / Na zdjęciu: Ewa Woydyłło, w okienku: Iga Świątek
Zdjęcie autora artykułu
Mateusz Puka
05.08.2026, 17:07
30 Komentarzy
– Nie powinnam się tak wypowiadać publicznie. Jest mi wstyd. Przepraszam Igę i Arynę – mówi nam znana psycholog Ewa Woydyłło. Jej słowa pod adresem Igi Świątek i Aryny Sabalenki wywołały skandal. Dzisiaj wypowiada się już w zupełnie innym tonie.
W TYM ARTYKULE DOWIESZ SIĘ O:
Iga Świątek
Iga Świątek
Dodaj tag Iga Świątek do ulubionych
Aryna Sabalenka
Aryna Sabalenka
Dodaj tag Aryna Sabalenka do ulubionych
WTA
WTA
Dodaj tag WTA do ulubionych
Cała Polska usłyszała w ostatnich dniach, że Iga Świątek jest “głupiutka i wystraszona”, a jej największa rywalka Aryna Sabalenka jest “ruską babą”, “ordynusem” oraz “po prostu facetem”.
Sprawa stała się tym bardziej kontrowersyjna, że słowa, których nie powstydziłby się prosty internetowy hejter, wypowiedziała w podcaście “Return” znana i ceniona psycholog Ewa Woydyłło. Jeszcze do niedawna próbowała bronić swoich słów i tłumaczyć ich sens. Dzisiaj nawet ona nie ma wątpliwości, że popełniła duży błąd. W rozmowie z WP SportoweFakty po raz pierwszy od publikacji wywiadu przeprasza Igę Świątek i Arynę Sabalenkę oraz przyznaje się do błędu.
ZOBACZ WIDEO: Zrównał z ziemią słowa psycholożki. “Wypowiedź obcesowa, prostacka, infantylna”
Mateusz Puka, WP SportoweFakty: Od kilku dni cała Polska dyskutuje o pani wypowiedziach w podcaście “Return”. Jak się pani z tym czuje?
Ewa Woydyłło, znana psycholog, autorka wielu książek: Przyznam, że dzisiaj jest mi wstyd za moją wypowiedź. Chciałabym to naprawić, ale nie wiem, co mogę zrobić. Chciałam wyrazić zupełnie coś innego. Przyznam, że dzisiaj czuję się dokładnie tak samo, jak wypowiedziałam się o Idze. Jestem głupiutka i wystraszona.
Naprawdę nie wie pani, jak to naprawić?
Oczywiście przepraszam Igę Świątek i Arynę Sabalenkę oraz wszystkich, którzy poczuli się urażeni. Jestem skruszona i naprawdę żałuję tych słów.
Czy te słowa od początku miały na celu wywołanie skandalu?
Kompletnie się tego nie spodziewałam. Zresztą przecież przy naszej rozmowie z Lechem Sidorem obecnych było kilka innych osób i żadna z nich nie odczuła, że za chwilę możemy wywołać jakiś skandal. Oczywiście mogłam to wszystko przewidzieć, bo przecież sama zajmuje się podobnymi tematami i badam reakcje ludzi na tezy, z którymi się nie zgadzają. Dzisiaj mogę mieć żal tylko do siebie, że nie byłam ostrożniejsza.
Zgadzam się, że przekroczyłam granicę, których nie powinnam była przekroczyć. Nie dziwię się, że dla ludzi, którzy dbają o zachowanie umiaru i dystansu, moje wypowiedzi były szokujące.
Czy dzisiaj wyraziłaby się pani w inny sposób?
Dzisiaj pewnie wiele tych wątków ucięłabym na samym początku i w ogóle nie zabierała głosu.
Pani wystąpienie na pewno nie pomogło psychologom w Polsce, a już na pewno psychologom sportowym.
Naiwnie wydawało mi się, że jeśli na początku rozmowy zastrzegłam, że przychodzę do programu nie jako psycholog, a po prostu jako kibic tenisa, to tak też będą odbierane moje wypowiedzi. Gdybym wygłosiła swoje opinie przy herbacie w gronie znajomych, to pewnie nikt nawet nie zauważyłby niczego niestosownego. Ja jednak byłam postrzegana jako psycholog, ale przecież ja nie mam żadnej wiedzy, żeby wypowiadać się w takich sprawach i to zastrzegłam w trakcie wywiadu.
Nigdy nawet nie rozmawiałam z Igą, nie wiem, co dzieje się w jej otoczeniu. Wszystko mówiłam z perspektywy obserwatora i kibica. Wydawało mi się, że mam do tego prawo, a moje słowa spotkają się co najwyżej z polemiką.
Słowa “ruska baba”, “ordynus” nie wskazują na chęć polemizowania…
Użyłam takiego niefortunnego sformułowania, by pokazać przewagę fizyczną Aryny nad Igą. Białorusinka często serwuje nawet mocniej niż Novak Djoković. Zgadzam się jednak, że takie słowa nie powinny paść, bo dość łatwo zinterpretować je w inny sposób.
A jak pani reaguje na zarzuty, że pani język był prostacki i pogardliwy?
Odbiorca ma prawo interpretować słowa tak, jak chce. Ja w tym momencie mogę jedynie wyjaśnić, że nie miałam niczego takiego na myśli. Opowiadałam po prostu o – moim zdaniem – pogubionej zawodniczce. Do Igi Świątek mam ogromny szacunek, oglądam mnóstwo jej meczów. Kilkukrotnie byłam na jej turniejach w Dosze czy Londynie i cały czas trzymam za nią kciuki.
Jak pani zareagowała, gdy dowiedziała się, że autorzy podcastu zdecydowali się usunąć z sieci odcinek z pani udziałem?
Szczerze mówiąc w ogóle mnie to nie interesuje. Może dobrze, że w porę ucięto tę dyskusję i nie miała ona jeszcze większego zasięgu. Z drugiej strony, gdyby ludzie wysłuchali całego kontekstu, a nie tylko kilku wypowiedzi, to lepiej zrozumieliby, co miałam na myśli.
Ta rozmowa nie miała na celu atakowania kogokolwiek, a tym bardziej obrażania. Niestety wyszło inaczej i dlatego muszę się tłumaczyć. Po raz pierwszy w życiu zdarzył mi się taki przypadek.
Rozmawiał Mateusz Puka, dziennikarz WP SportoweFakty
Oglądaj wybrane turnieje tenisowe online na Eurosport w Pilocie WP! Kibicuj razem z nami! (link sponsorowany)
Tenis
Iga Świątek
Aryna Sabalenka
+1
WYBRANE DLA CIEBIE
Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Dajmy Mai Chwalińskiej czas [OPINIA]
Tenis | 3 h temu
Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Dajmy Mai Chwalińskiej czas [OPINIA]
Nieudany powrót Mai Chwalińskiej. Wyrównany pierwszy set z Australijką, później dominacja rywalki
Maja Chwalińska | 7 h temu
Nieudany powrót Mai Chwalińskiej. Wyrównany pierwszy set z Australijką, później dominacja rywalki
Kawa i Kubka zatrzymane w Warszawie. Upały dały się we znaki
Katarzyna Kawa | 2 h temu
Kawa i Kubka zatrzymane w Warszawie. Upały dały się we znaki
Polak przeniósł się do Niemiec. Dwa tie-breaki przesądziły o losach meczu
Szymon Walków | 1 h temu
Polak przeniósł się do Niemiec. Dwa tie-breaki przesądziły o losach meczu
WTA Toronto. Iva Jović – Magda Linette. Gdzie oglądać mecz? O której?
WTA Toronto | 7 h temu
WTA Toronto. Iva Jović – Magda Linette. Gdzie oglądać mecz? O której?
Montreal: Finalista Rolanda Garrosa za burtą
Flavio Cobolli | 8 h temu
Montreal: Finalista Rolanda Garrosa za burtą