NFL
Kary nawet do 10 tys. zł. Pierwsze kontrole już ruszyły, właściciele gospodarstw mogą mieć problem
Kary nawet do 10 tys. zł. Pierwsze nokontrole już ruszyły, właściciele gospodarstw mogą mieć problem
fot. Jonathan David/canva
Wraz z nadejściem wiosennego szczytu prac polowych, inspektorzy ruszyli w teren. Pod lupą znalazły się nie tylko same uprawy, ale także sposób sprzedaży płodów rolnych w internecie oraz dokumentacja fitosanitarna. Dla wielu producentów brak odpowiednich formalności lub błędy w stosowaniu chemii mogą skończyć się dotkliwymi karami finansowymi. Sprawdzamy, na co inspektorzy PIORiN zwracają szczególną uwagę w 2026 roku i jakich błędów unikać, by nie narazić się na mandat.
Co robią inspektorzy?
Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN) koncentruje swoje działania przede wszystkim na producentach ziemniaków. Kontrole odbywają się dwutorowo: bezpośrednio na polach oraz w punktach dystrybucji. Inspektorzy szukają śladów groźnych patogenów, które mogą zniszczyć całe uprawy i zablokować eksport.
Badania gleby i roślin: Celem jest wykluczenie obecności mątwika ziemniaczanego (agresywnego szkodnika) oraz raka ziemniaka (Synchytrium endobioticum).
Weryfikacja obrotu: Kontrolowane są magazyny, hurtownie i sklepy. Sprawdza się pochodzenie, oznakowanie oraz stan zdrowotny ziemniaków krajowych, unijnych oraz tych spoza UE.
Szkółki i materiał sadzeniowy: Inspektorzy oceniają kondycję roślin ozdobnych, warzywnych, ziół oraz drzew owocowych przed ich wprowadzeniem do sprzedaży.
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Obowiązek, o którym nie wolno zapomnieć
W dobie rosnącej popularności sprzedaży internetowej, PIORiN zaostrzył nadzór nad e-handlem. Każdy producent oferujący rośliny do sadzenia – niezależnie od skali działania – musi spełniać surowe wymagania fitosanitarne. Kluczowym dokumentem jest tutaj paszport roślin.
Co potwierdza paszport? Dokument ten jest gwarancją, że materiał roślinny przeszedł kontrolę i jest wolny od agrofagów kwarantannowych.
Legalny obrót: Posiadanie paszportu umożliwia swobodne przemieszczanie i sprzedaż roślin na terenie Unii Europejskiej.
Sprzedaż w sieci: Inspektorzy monitorują portale aukcyjne i media społecznościowe, sprawdzając, czy oferowane tam sadzonki posiadają wymaganą dokumentację.