NFL
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości, nie zdradził swoich planów po przegranej Fideszu. Co dalej z jego azylem na Węgrzech?
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości, nie zdradził swoich planów po przegranej Fideszu. Co dalej z jego azylem na Węgrzech?
Marcin Romanowski to ścigany w Polsce były wiceszef resortu sprawiedliwości, który dostał azyl od Viktora Orbana. Teraz, po przegranej Fideszu, udzielił w swoim domu na Węgrzech wywiadu. Został zapytany przez wysłannika TV Republika o niepewną sytuację, z jaką się dziś mierzy jako osoba poszukiwana europejskim nakazem aresztowania.
Marcin Romanowski.
Marcin Romanowski. Foto: Grzegorz Krzyżewski / Fotonews
Romanowski udzielił wywiadu TV Republika. Odpytującym był Adrian Stankowski. — Panie pośle, muszę zadać to pytanie. Chociaż ta emocja, o którą zapytam, jest z gruntu obrzydliwa. W Polsce środowiska lewicowo-liberalne obserwują, to co się dzieje w Budapeszcie i na Węgrzech, pod jednym jedynym kątem: czy Ziobro i minister Marcin Romanowski wrócą do Polski w kajdankach zespolonych? — usłyszał od rozmówcy Marcin Romanowski. Chwilę później wypalił: — Nie będę ułatwiał szajce 13 grudnia zadania i nie będę zdradzał nowego adresu czy planu działania — stwierdził.
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS, przebywa na Węgrzech od grudnia 2024 r. Formalnie jego sytuację przypieczętowała decyzja władz węgierskich z 19 grudnia 2024 r. o zatwierdzeniu wniosku azylowego. Polityk jest podejrzany w sprawie nieprawidłowości przy dysponowaniu publicznymi pieniędzmi, a polskie organy ścigania podejmowały wobec niego kolejne kroki prawne, w tym wystawienie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Sam Romanowski i jego obrońcy przekonywali, że wystąpił o ochronę na Węgrzech, ponieważ uważa działania polskiej prokuratury za politycznie motywowane i twierdzi, że nie mógłby liczyć w kraju na uczciwy proces.
Co dalej z Marcinem Romanowskim? Orban przestał być gwarantem azylu
Marcin Romanowski jest objęty azylem politycznym na Węgrzech. Lider opozycji Peter Magyar zapowiedział, że jeśli wygra wybory, to wraz ze Zbigniewem Ziobrą polityk zostanie od razu wydany polskim władzom. Romanowski odniósł się do tej zapowiedzi na antenie. Powiedział również, że nie zdradzi dokładnych planów, aby nie ułatwiać rządowi Donalda Tuska zadania.
Nie będę ułatwiał szajce 13 grudnia zadania i nie zdradzę nowego adresu ani planu działania. Zresztą pamiętajmy, że nowy rząd, gdy powstanie, nie będzie decydował o odwiezieniu nas — jak to mówił Peter Magyar — osobiście w kajdankach, tylko sąd
— skomentował.
Romanowski komentuje wybory na Węgrzech: utrata ważnego bastionu
Marcin Romanowski porównał porażkę partii Orbana do sytuacji po wyborach parlamentarnych w Polsce w 2023 roku i utracie władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Wskazał podobieństwo w postaci “finansowego szantażu Węgier i Polski przez instytucje europejskie”.
Mamy niestety do czynienia z powtórką tego, co wydarzyło się w 2023 roku, czyli z huraganowym atakiem i szantażem również finansowym — Węgry w czasie jego rządów były przedmiotem szantażu finansowego (ze strony UE). Ta fala konserwatywna przechodząca przez Europę doznała pewnego załamania
— ocenił.
Polityk PiS powiedział, że jego zdaniem porażka Victora Orbana jest stratą dla konserwatywnego nurtu w Europie. Liczy natomiast, że zbliżające się wybory prezydenckie we Francji w 2027 roku przyniosą zwycięstwo dla prawicowych sił narodowych.