CELEBRITY
Narastający konflikt polityczny w Polsce zyskał nowy, niezwykle spektakularny wymiar militarno-społeczny. Robert Bąkiewicz, czołowy działacz środowisk narodowych, ogłosił na antenie telewizji wPolsce24, że kierowany przez niego Ruch Obrony Granic (ROG) rozpoczyna od dzisiaj (poniedziałek, 25 maja 2026 r.) całodobowe patrolowanie i zabezpieczanie okolic Belwederu oraz Pałacu Prezydenckiego. Narodowcy chcą w ten sposób otoczyć fizyczną ochroną
Narastający konflikt polityczny w Polsce zyskał nowy, niezwykle spektakularny wymiar militarno-społeczny. Robert Bąkiewicz, czołowy działacz środowisk narodowych, ogłosił na antenie telewizji wPolsce24, że kierowany przez niego Ruch Obrony Granic (ROG) rozpoczyna od dzisiaj (poniedziałek, 25 maja 2026 r.) całodobowe patrolowanie i zabezpieczanie okolic Belwederu oraz Pałacu Prezydenckiego. Narodowcy chcą w ten sposób otoczyć fizyczną ochroną urzędującego prezydenta Karola Nawrockiego. Decyzja ta to bezpośrednia reakcja na weekendowy incydent w Gdańsku, gdzie służby ratunkowe wyważyły drzwi w mieszkaniu rodzinnym głowy państwa.
Bąkiewicz w bardzo ostrych słowach skrytykował Służbę Ochrony Państwa (SOP), zarzucając jej całkowitą nieudolność i potężne upolitycznienie. Zdaniem lidera ROG, oficjalne służby państwowe nie dają prezydentowi ani jego najbliższym jakiegokolwiek realnego poczucia bezpieczeństwa. Na poparcie swojej teorii polityk przywołał głośne wydarzenia ze stycznia 2024 roku, kiedy to policja zatrzymała w Pałacu Prezydenckim posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Bąkiewicz określił tamtą akcję mianem „wtargnięcia i porwania ludzi od prezydenta Andrzeja Dudy”. Stwierdził, że w obecnej sytuacji geopolitycznej i wewnętrznej głowa państwa jest wystawiona na ogromne ryzyko, dlatego obywatele muszą wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć „tarczę ochronną” wokół Belwederu.
Zapalnikiem dla tak radykalnej decyzji stały się dramatyczne wydarzenia z minionej soboty. Około godziny 19:30 gdańskie służby ratunkowe otrzymały dwa skrajnie niepokojące, anonimowe zgłoszenia – jedno dotyczyło rzekomego pożaru i bezpośredniego zagrożenia życia w mieszkaniu zajmowanym przez członka rodziny Karola Nawrockiego, a drugie nagłego zatrzymania krążenia u jednego z domowników. Strażacy i policjanci podjęli natychmiastową decyzję o siłowym, wyważeniu drzwi do lokalu. Choć ostatecznie okazało się, że był to cyniczny, fałszywy alarm (tzw. swatting), dla środowisk prawicowych stało się to dowodem na bezbronność prezydenta. „Do rodzinnego domu głowy państwa po prostu wchodzi się z wyważonymi drzwiami. To oznacza, że najwyższy urzędnik w RP nie jest bezpieczny” – grzmiał w studiu Bąkiewicz.
Narodowy aktywista nie szczędził przy tym najcięższych inwektyw pod adresem szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji. Oświadczył na wizji, że minister Marcin Kierwiński „zachowuje się jak gangster z grupy pruszkowskiej” i w trybie natychmiastowym powinien podać się do dymisji. Bąkiewicz wezwał parlamentarne partie opozycyjne do natychmiastowego złożenia wniosku o wotum nieufności wobec szefa MSWiA, a premiera Donalda Tuska do „wyrzucenia go na zbity pysk”. Zapowiedziane na poniedziałek pojawienie się prywatnych, prawicowych bojówek i grup patrolowych pod oficjalnymi rezydencjami prezydenckimi w Warszawie zwiastuje potężny kryzys wizerunkowy i państwowy, stawiając na baczność stołeczną policję.
#RobertBąkiewicz #KarolNawrocki #Belweder