CELEBRITY
Rok temu, 1 czerwca, postawiliście na Nawrockiego. Gratuluję. Rok zmarnowanych głosów, pustego fotela i totalnej porażki. Żadnych spektakularnych sukcesów. Zero przełomowych decyzji. Zero wizji. Tylko puste bogoojczyźniane gadki, rytualne okładanie Tuskiem i patriotyczne pierdoły na poziomie mema z orłem w koronie. Cała jego prezydentura to jedna wielka, obsesyjna wojna z Tuskiem. Nic więcej nie potrafi. PiS nie tylko nie zyskuje dzięki niemu – wręcz tonie. Sondaże lecą na łeb na szyję, elektorat się demoralizuje, a on dalej robi z siebie głównego anty-Tuskowego wojownika w krawacie. Nawet Trump klepie go po plecach, bo uwielbia takich uległych, bez własnego „ja”. Zero charakteru, zero samodzielności, tylko lojalność wobec obozu i nienawiść do konkurencji. Rok stracony. Rok wstydliwy. Rok, który pokazał, że postawiliście na figuranta bez jaj i bez pomysłu. I najgorsze jest to, że niektórzy z Was dalej udają, że to był dobry wybór. Wstyd.
Rok temu, 1 czerwca, postawiliście na Nawrockiego. Gratuluję.
Rok zmarnowanych głosów, pustego fotela i totalnej porażki.
Żadnych spektakularnych sukcesów. Zero przełomowych decyzji. Zero wizji. Tylko puste bogoojczyźniane gadki, rytualne okładanie Tuskiem i patriotyczne pierdoły na poziomie mema z orłem w koronie.
Cała jego prezydentura to jedna wielka, obsesyjna wojna z Tuskiem. Nic więcej nie potrafi. PiS nie tylko nie zyskuje dzięki niemu – wręcz tonie. Sondaże lecą na łeb na szyję, elektorat się demoralizuje, a on dalej robi z siebie głównego anty-Tuskowego wojownika w krawacie.
Nawet Trump klepie go po plecach, bo uwielbia takich uległych, bez własnego „ja”. Zero charakteru, zero samodzielności, tylko lojalność wobec obozu i nienawiść do konkurencji.
Rok stracony.
Rok wstydliwy.
Rok, który pokazał, że postawiliście na figuranta bez jaj i bez pomysłu.
I najgorsze jest to, że niektórzy z Was dalej udają, że to był dobry wybór.
Wstyd.