CELEBRITY
„Świat zmierza w dobrym kierunku 👶” – Bronisław Komorowski i jego żona Anna podzielili się nowiną, która natychmiast poruszyła wszystkich, bo siódme wnuczę to nie przelewki. Radość w Budzie Ruskiej nie zna granic, a dumny dziadek już planuje, jak spędzi swój czas. Zobaczcie entuzjazm w pierwszym komentarzu 👇👇👇
„Świat zmierza w dobrym kierunku 👶” – Bronisław Komorowski i jego żona Anna podzielili się nowiną, która natychmiast poruszyła wszystkich, bo siódme wnuczę to nie przelewki. Radość w Budzie Ruskiej nie zna granic, a dumny dziadek już planuje, jak spędzi swój czas. Zobaczcie entuzjazm w pierwszym komentarzu 👇👇👇
Bronisław i Anna Komorowscy przeżywają obecnie chwile, których nie da się opisać słowami. Choć od czasu zakończenia prezydentury minęło już kilka dobrych lat, życie byłej pary prezydenckiej wcale nie straciło na barwach. Wręcz przeciwnie – emerytura polityczna stała się dla nich idealnym tłem do celebrowania najważniejszych, rodzinnych fundamentów. Teraz cała Polska składa im gratulacje, ponieważ rodzina Komorowskich oficjalnie powiększyła się po raz kolejny, a dumni dziadkowie nie kryją wzruszenia.
Jak się okazuje, wszystkie krążące od pewnego czasu domysły i szeptane pod nosem plotki znalazły swoje ostateczne, najpiękniejsze potwierdzenie. Bronisław i Anna Komorowscy po raz siódmy powitali na swiecie wnuka. To niezwykłe wydarzenie sprawiło, że dom byłej pary prezydenckiej znów wypełnit się niesamowitą energią i planami na przyszłość. Dla polityka, który przez lata zajmował się sprawami wagi państwowej, rola dziadka stała się obecnie absolutnym priorytetem i źródłem największej satysfakcji.
Bronisław Komorowski w niezwykle osobistej i szczerej
rozmowie wyznał, że každa taka informacja o nowym członku rodziny jest dla niego dowodem na to, że świat mimo wszystko zmierza w dobrą stronę. Były prezydent, który razem z żoną Anną doczekał się piątki dzieci — Elżbiety, Marii Zofii, Tadeusza oraz Piotra — doskonale wie, jak wielką wartością jest dom pełen gwaru i dziecięcego śmiechu. To właśnie córka Elżbieta sprawiła rodzicom ten wspaniały prezent, rodząc mata dziewczynkę.
Mimo że tożsamość i imię najmłodszej pociechy
pozostają na razie słodką tajemnicą rodziny, Bronisław Komorowski nie posiada się z radości. Przyznał otwarcie, ze w czasach swojej prezydentury odczuwał ogromny niedosyt w kontaktach z wnukami. Protokół dyplomatyczny i niekończące się obowiązki sprawiały, że cenny czas uciekał przez palce. Dzisiaj, jako spełniony dziadek siedmiorga wnucząt, obiecuje sobie, że nie zmarnuje już żadnej chwili.
Już teraz planowane są wielkie, rodzinne spotkania w ukochanej Budzie Ruskiej nad Czarną Hańczą. To tam, w otoczeniu dzikiej przyrody i spokoju, cała siódemka wnucząt ma spędzać wspólny czas z dziadkami. Choć najmłodsza wnuczka jest jeszcze zbyt maleńka na dalekie wyprawy, reszta gromadki już nie może się doczekać wspólnej majówki. Atmosfera w rodzinie Komorowskich jest gęsta od emocji, a dumni dziadkowie celebrują każdą minutę tej nowej, radosnej rzeczywistości. Dla Anny i Bronistawa to nowy rozdział, który udowadnia, że prawdziwe szczęście nie potrzebuje blasku fleszy, a jedynie bliskości najbliższych.