NFL
TISZA wygrała wybory na Węgrzech. Ugrupowanie Petera Magyara – według wyników obliczonych na podstawie niemal 99 proc. podliczonych głosów – może liczyć na 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Dla TV Republika taki obrót sprawy był całkowitym zaskoczeniem
TISZA wygrała wybory na Węgrzech. Ugrupowanie Petera Magyara – według wyników obliczonych na podstawie niemal 99 proc. podliczonych głosów – może liczyć na 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Dla TV Republika taki obrót sprawy był całkowitym zaskoczeniem
TISZA wygrała wybory na Węgrzech. Ugrupowanie Petera Magyara – według wyników obliczonych na podstawie niemal 99 proc. podliczonych głosów – może liczyć na 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Dla TV Republika taki obrót sprawy był całkowitym zaskoczeniem.
KONIEC REKLAMY
Tuż po zakończeniu głosowania na Węgrzech na “pasku” TV Republika ogłosiła zwycięstwo partii Fidesz Viktora Orbana. Po godz. 20 na pasku pojawił się duży napis “Cząstkowe wyniki. Wielkie zwycięstwo Orbana”.
Dwie godziny później ta informacja uległa zmianie. Widzowie mogli przeczytać na pasku, że wybory wygrało jednak ugrupowanie Petera Magyara: “Węgry. Opozycyjna TISZA wygrała”.
TISZA ma większość konstytucyjną?
Mieszkańcy Budapesztu do późnych godzin nocnych świętowali zwycięstwo opozycyjnej Tiszy w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Najnowsze wyniki Narodowego Biura Wyborczego (NVI) dają Tiszy 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem premiera Viktora Orbana otrzymała w nich 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie też skrajna prawica – Mi Hazank – która może liczyć na 6 miejsc.
Wynik Tiszy daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów. Viktor Orban pogratulował już zwycięstwa swojemu rywalowi.
Gratulacje Magyarowi złożyli też m.in. premier Polski Donald Tusk, premier Portugalii Luis Montenegro, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, premier Włoch Giorgia Meloni oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W niedzielnych wyborach parlamentarnych odnotowano rekordową frekwencję – według najnowszych danych NVI zagłosowało w nich prawie 80 proc. wyborców, czyli niemal 6 mln osób.