CELEBRITY
Władimir Putin zapewniał państwa Bliskiego Wschodu o przyjaźni i pomocy. Kiedy jednak wybuchła wojna w Iranie i wiele z nich znalazło się w tarapatach, schował głowę w piasek i zasłonił się za pustymi deklaracjami. Wtedy do działania wkroczyła Ukraina. Jej długotrwała, realizowana po cichu strategia podbierania Putinowi sojuszników, okazała się strzałem w dziesiątkę.
Władimir Putin zapewniał państwa Bliskiego Wschodu o przyjaźni i pomocy. Kiedy jednak wybuchła wojna w Iranie i wiele z nich znalazło się w tarapatach, schował głowę w piasek i zasłonił się za pustymi deklaracjami. Wtedy do działania wkroczyła Ukraina. Jej długotrwała, realizowana po cichu strategia podbierania Putinowi sojuszników, okazała się strzałem w dziesiątkę.
Putin obiecywał, Zełenski działał. Kapitalna zagrywka Ukrainy. “Pozory runęły z hukiem” [OPINIA]
Władimir Putin zapewniał państwa Bliskiego Wschodu o przyjaźni i pomocy. Kiedy jednak wybuchła wojna w Iranie i wiele z nich znalazło się w tarapatach, schował głowę w piasek i zasłonił się za pustymi deklaracjami. Wtedy do działania wkroczyła Ukraina. Jej długotrwała, realizowana po cichu strategia podbierania Putinowi sojuszników, okazała się strzałem w dziesiątkę.
Siergiej Koniaszyn to były konsul rosyjski i oficer polityczny ambasady rosyjskiej w Sudanie.
Istnieje dobry sposób na zdradzenie sojusznika, nie wypowiadając o nim ani jednego złego słowa i nie podejmując wobec niego żadnego wrogiego działania. Wystarczy milczeć w odpowiednim momencie. Putin właśnie tak postąpił.
Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Nebenzia, przemawiając 11 marca 2026 r. w sali Rady Bezpieczeństwa, nazwał rezolucję Bahrajnu w sprawie wojny w Iranie stronniczą, jednostronną i zupełnie nieodzwierciedlającą rzeczywistej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Następnie nacisnął przycisk na pilocie do głosowania — i na dużym ekranie z wynikami obok flagi rosyjskiej pojawiło się słowo “wstrzymał się”. Nie “przeciw”, a “wstrzymał się”.
W dyplomacji różnica między tymi stanowiskami jest większa niż Wielki Kanion — przypomina na przykład różnicę między bliskim przyjacielem a obojętnym świadkiem.
Wbrew powszechnemu stereotypowi wstrzymanie się od głosu w ONZ nie oznacza bowiem zajęcia neutralnego stanowiska. W surowej logice prawnej Rady Bezpieczeństwa taka neutralność stoi w bezpośredniej sprzeczności z możliwością skorzystania z prawa weta, które pozostaje bardzo skutecznym narzędziem ochrony sojuszników. Właśnie po to istnieje stałe członkostwo z prawem weta.
“Na szczytach panuje chaos”. Oto zwiastun upadku reżimu Putina. “Faza terminalna” [OPINIA]
Ale tylko dla tych krajów, które naprawdę potrafią i nie boją się go używać. Wstrzymanie się od głosu w opisanych warunkach oznacza wyraźne okazanie słabości, choćby opakowanej w zgrabne dyplomatyczne sformułowanie o “wyważonym i odpowiedzialnym stanowisku”.
Kiedy Putin zdecydował o tym, że z Iranem nie ma już wspólnej drogi? Kiedy drony Szahid zaczęły spadać na Ukrainę, Teheran najwyraźniej był jeszcze postrzegany w Kremlu jako bliski sojusznik. Kiedy irańskie rakiety i te same Szahidy zaczęły spadać na Dubaj i Dohę, sytuacja się zmieniła? Dokładna data zwrotu Putina w sprawie sojuszniczych zobowiązań wobec ajatollahów nie jest oczywiście znana. Konsekwencje tej decyzji dla polityki Rosji na Bliskim Wschodzie są jednak widoczne gołym okiem.