CELEBRITY
Mało kto się tego spodziewał, zdumiewające doniesienia 😨
Mało kto się tego spodziewał, zdumiewające doniesienia 😨
Nowy kierunek ucieczki Zbigniewa Ziobry. Profesor ostrzega: “Mamy podpisaną umowę”
Nowy kierunek ucieczki Zbigniewa Ziobry, fot.EastNews
Po kwietniowej zmianie układu sił politycznych na Węgrzech i wezwaniach ze strony tamtejszych nowych władz do opuszczenia kraju, Zbigniew Ziobro staje przed perspektywą utraty dotychczasowego schronienia. Z ustaleń dziennikarzy śledczych wynika, że były polski minister sprawiedliwości rozważa wyjazd na Bliski Wschód. Skomplikowane procedury prawne sprawiają, że to właśnie Turcja wyrasta na główny cel ewentualnej relokacji. Ten plan skomentował dla nas profesor Marcin Marcinko, pracownik naukowy Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz ekspert wyspecjalizowany w dziedzinie prawa międzynarodowego.
Wybory parlamentarne na Węgrzech z kwietnia 2026 roku i przejęcie inicjatywy przez partię Tisza zamykają okres bezwarunkowej ochrony dla polityków Suwerennej Polski. Peter Magyar zażądał wyjazdu Zbigniewa Ziobry z terytorium tego państwa
Dziennikarze Mariusz Gierszewski i Dominika Długosz w podcaście wskazują, że kierunkiem rezerwowym polityka jest obecnie Turcja, co stanowi radykalną zmianę po wcześniejszych spekulacjach dotyczących Stanów Zjednoczonych czy Serbii
Profesor Marcin Marcinko analizuje uwarunkowania ekstradycyjne między Polską a Turcją, wskazując na konieczność formalnego wykazania przesłanek o przestępstwie politycznym lub oficjalnego udzielenia azylu przez administrację w Ankarze
Węgierski azyl przestaje istnieć
Kwietniowe przetasowania na szczytach węgierskiej władzy przyniosły fundamentalną zmianę, która bezpośrednio uderza w zaplecze logistyczne Zbigniewa Ziobry. Partia Tisza, na czele której stoi Peter Magyar, zdobyła dominujący wpływ na politykę państwa, co oznacza koniec dotychczasowego wsparcia, jakie politykom z Polski nieformalnie gwarantował gabinet Viktora Orbana. Nowa administracja w Budapeszcie stanowczo odcina się od praktyki udzielania ochrony osobom ciążącym na celowniku organów ścigania z innych państw Unii Europejskiej.
Peter Magyar sformułował jednoznaczne stanowisko wobec przebywających na terytorium Węgier polityków dawnego obozu władzy. W oficjalnym komunikacie zażądał, aby Zbigniew Ziobro oraz Marcin Romanowski powrócili do Warszawy i przed polskimi śledczymi odnieśli się do formułowanych wobec nich zarzutów prokuratorskich. Ta bezprecedensowa deklaracja ostatecznie przekreśla szanse na kontynuowanie bezpiecznego pobytu w granicach tego państwa.
Definitywna utrata węgierskiego zaplecza wymusza na byłym ministrze uruchomienie scenariuszy alternatywnych. Jeszcze do niedawna w przestrzeni medialnej pojawiały się tezy o możliwym transferze do Serbii lub Stanów Zjednoczonych, jednak dziennikarze Mariusz Gierszewski i Dominika Długosz poinformowali, że plany te uległy modyfikacji. W odcinku podcastu W związku ze śledztwem (którego ustalenia przywołuje również tygodnik Newsweek) wskazano wprost, że nowym celem podróży branym pod uwagę przez polityka jest terytorium Turcji.
Zbigniew Ziobro, fot. Wojciech Olkusnik/East News
Turcja jako geopolityczne koło ratunkowe
Decyzja o wyborze państwa zarządzanego przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana opiera się na twardych kalkulacjach prawnych. Turcja znajduje się całkowicie poza unijnym systemem sprawiedliwości, przez co instrumenty takie jak Europejski Nakaz Aresztowania nie mają na jej terytorium żadnej mocy wiążącej. Taka izolacja od struktur europejskich skutecznie paraliżuje szybkie procedury wydobywcze, do których polskie sądy mają dostęp w granicach strefy Schengen.
Brak przynależności Turcji do Unii Europejskiej nie oznacza jednak całkowitej próżni prawnej na linii Warszawa-Ankara. Rzeczpospolita Polska od lat jest stroną dwustronnej umowy ekstradycyjnej z Republiką Turcji. Właśnie na podstawie tego dokumentu, w momencie urzędowego potwierdzenia lokalizacji Zbigniewa Ziobry na terytorium tureckim, polskie Ministerstwo Sprawiedliwości dysponuje prawem do oficjalnego zawnioskowania o aresztowanie i wydanie poszukiwanego.
Realizacja takiego wniosku nie następuje jednak w trybie natychmiastowym i wymaga zgody miejscowego sądownictwa. Tureckie organy sprawiedliwości przed wydaniem zgody na ekstradycję weryfikują szereg rygorystycznych wymogów, takich jak:
zgodność czynów z katalogiem przestępstw w tureckim kodeksie karnym (bezwzględny wymóg podwójnej karalności czynu),
status ściganego oraz to, czy w państwie ojczystym nie grożą mu polityczne represje uniemożliwiające uczciwy proces,
bezpośrednie dowody potwierdzające ściśle kryminalny, a nie światopoglądowy charakter stawianych mu zarzutów.
Rak pęcherza dość wcześnie daje objawy. Prof. Tupikowski: ten objaw pacjenci często ignorują
Czytaj dalej
Wyjątkowy gest Marty Nawrockiej podczas pogrzebu Łukasza Litewki. W ten sposób oddała mu hołd
Czytaj dalej
Batalia o ekstradycję w świetle prawa międzynarodowego
Analizę warunków potencjalnego pobytu i ochrony Zbigniewa Ziobry w Turcji przeprowadził profesor Marcin Marcinko. Ekspert kładzie nacisk na formalne wymagania, jakie administracja w Ankarze musiałaby spełnić, decydując się na zablokowanie działań polskiej prokuratury.
– Nie znam dokładnie relacji polsko-tureckich, przynajmniej w takim zakresie, który pozwalałby ocenić, na ile władze tureckie byłyby skłonne chronić lub tolerować pobyt polskiego polityka u siebie. Mamy podpisaną umowę ekstradycyjną z Turcją, więc władze polskie mogłyby w przypadku takiego scenariusza domagać się ekstradycji, a władze tureckie, aby jej odmówić, musiałyby powołać mocne przeszkody ekstradycyjne albo udzielić azylu, jak na Węgrzech.
Najpoważniejszym atutem prawników byłego ministra w ewentualnym procesie przed tureckim sądem byłaby próba udowodnienia, że działania aparatu państwowego w Polsce noszą znamiona bezpośredniej zemsty politycznej. Według profesora Marcina Marcinko, jest to jednak ścieżka niezwykle wymagająca pod względem dowodowym.
– Czy upolitycznienie sprawy byłoby wystarczające, by odmówić ekstradycji? Chyba tylko wówczas, gdyby wykazano, że minister Ziobro jest ścigany za tzw. przestępstwo polityczne, czyli taki czyn, który w Turcji nie jest uznawany za przestępstwo, a wiąże się z działalnością polityczną. Niemniej wtedy, moim zdaniem, lepiej po prostu przyznać azyl, a to w obecnej sytuacji pana Ziobry nie jest pewne (chyba że o czymś nie wiemy, np. o jakichś gwarancjach danych przez władze tureckie).